08 Sie
  • By Bukowiński
  • Cause in Kraków

Wspomnienia z Kazachstanu

Pismo skierowane jest do wszystkich moich przyjaciół świeckich i duchownych wspólnie, nie jest i nie może być w obecnych warunkach przeznaczone do druku – dla szerszego grona czytelników. Jest ono przeznaczone tylko dla szczupłego grona najbliższych przyjaciół.

Wybór wspomnień i informacji dla moich Przyjaciół napisał Ks. Władysław Bukowiński na prośbę Ks. Kardynała Karola Wojtyły, w czasie swojego drugiego pobytu w Polsce w roku 1969. Ks. Kardynał bardzo pragnął, aby wspomnienia te zostały wydane w formie książki i dlatego maszynopis tego dzieła przekazał redaktorowi „Editions de Dialogue” w Paryżu, Piotrowi Jeglińskiemu w roku 1977.

Do moich przyjaciół świeckich

Łączą mnie z Wami więzy krwi, przyjaźni, idei.

Więzy krwi: jest to moim gorącym pragnieniem, by te słowa zechcieli przeczytać wszyscy moi Krewni. Może nie wszyscy są zainteresowani problematyką wschodnią, ale wszyscy interesujecie się moją osobą, a może przez tę lekturę, choć troszkę się u Was pogłębi i jedno, i drugie.

Więzy idei: oczywiście, że najgłębsze są więzy wiary religijnej. Jednak są i inne elementy ideowe, najczęściej zresztą u nas natchnione chrystianizmem. Prawdopodobnie ogromna większość Czytelników będzie bliska obliczu ideowemu autora tych słów. Gdyby jednak to czytał mój przeciwnik ideowy, pragnąłbym tylko jednego: uznania, że jestem przeciwnikiem uczciwym. Tym, którzy te sprawy głębiej rozumieją dodam, że dla mnie Chrystusowe przykazanie miłości nieprzyjaciół nie jest jakąś piękną utopią, lecz czymś w najwyższym stopniu realnym i życiowym.      Więzy przyjaźni: przyjaźni nie byle jakiej, bo długoletniej, wypróbowanej całym życiem. Tą dru-gą opracowuję część pisma z myślą przede wszystkim o Przyjaciołach z naszego Koła. Znam tylko jedną organizację, która w tym stopniu stworzyła warunki dla przyjaźni na całe życie. Jest nią założona przez Wincentego Lutosławskiego organizacja Elsów. [Nasza przyjaźń Kołowa nie ustępuje chyba przyjaźni Elsów.] Wiem dobrze, co interesuje naszych Kołowiczów i będę się starał to właśnie choć pokrótce omówić. Ale i moi Przyjaciele spoza Koła znajdą w tym piśmie coś więcej niż same tylko momenty osobiste. I to tak świeccy jak i duchowni, do których bezpośrednio będzie jeszcze skierowana trzecia i ostatnia część tego pisma… (fragment Części II: Do moich przyjaciół świeckich)

Do moich przyjaciół księży

Łączą mnie z Wami więzy powołania kapłańskiego i pracy duszpasterskiej. Ta nasza umiłowana praca duszpasterska, prowadzona w warunkach Związku Radzieckiego, będzie tematem tej ostatniej trzeciej części mojego pisma, Wam szczególnie poświęconej.

[Jak o tym już mówiliśmy można Związek Radziecki podzielić na 3 zony, jeśli chodzi o pozycję Kościoła katolickiego. Otóż naszym tematem będzie praca duszpasterska w trzeciej zonie, – tam gdzie nie ma żadnego biskupa i organizacji kościelnej jak w pierwszej zonie – na Litwie i Łotwie – i nie ma żadnego kościoła rejestrowanego ani żadnego księdza rejestrowanego jak w zonie drugiej, obejmującej zachodnie części państwa radzieckiego.Nie będzie to więc szkic „pastoralnej” dla całego Związku Radzieckiego, lecz tylko dla owej trzeciej zony, rozciągającej się na całym olbrzymim obszarze tego państwa z wyjątkiem jego najbardziej Zachodniej części.

Podstawą naszej „pastoralnej” będzie moja własna praca duszpasterska w Karagandzie, którą prowadzę już 12 lat (1954-58 i 1961-69). Będę jednak uwzględniał także i pracę innych księży na tym terenie, w szczególnie pracę moich Przyjaciół Bronisława Drzepeckiego i Józefa Kuczyńskiego.

Wybór wspomnień i informacji dla moich przyjaciół  pod redakcją ks. Jana Nowaka ukazał się nakładem Wydawnictwa Instytutu Teologicznego Księży Misjonarzy

 

 

Bukowiński